Produkty kosmetyczne są opakowywane co roku w około 120 miliardów opakowań, z których większość wykonana jest z jednorazowych tworzyw sztucznych, pozostających w środowisku naturalnym przez setki lat. Mówimy tu o tym, że mniej niż 9 procent takich opakowań jest recyklingowane na całym świecie, podczas gdy reszta gromadzi się na wysypiskach lub trafia do oceanów w tempie około 8 milionów ton metrycznych rocznie. Całe to podejście oparte na zasadzie „weź–użyj–wyrzuć” sprawia, że drobinki plastiku pojawiają się obecnie wszędzie. Badania wykazują obecność cząsteczek plastiku w niemal wszystkich próbkach wody butelkowanej (około 90%) oraz w prawie trzech czwartych próbek wody z kranu. Nie zapominajmy również, że produkcja nowego tworzywa sztucznego zużywa 6% światowych zapasów ropy naftowej, co oczywiście pogarsza i tak napiętą sytuację klimatyczną.
Mieszanka materiałów w opakowania do pielęgnacji skóry sprawia to, że prawidłowe recyklingowanie staje się naprawdę trudne. Pomyśl o tych eleganckich dozownikach z metalowymi sprężynami w środku albo o lśniących, laminowanych tubkach, które tak bardzo lubimy. Ze względu na te skomplikowane mieszanki większość kosmetyków nie nadaje się do standardowych procesów recyklingu. Faktycznie przetwarzane jest jedynie około 14 procent takich produktów, a mniej więcej 40 procent trafia gdzieś do środowiska naturalnego, gdzie nie powinno się znaleźć. Odpady plastikowe kierujące się ku naszym oceanom zabijają co roku około 100 tysięcy zwierząt morskich. Jeszcze gorzej jest jednak to, że rozkładają się one na mikroskopijne cząstki plastiku, które spożywane są przez fitoplankton – organizmy stanowiące podstawę całej morskiej sieci pokarmowej. Również składowiska odpadów nie są lepszym rozwiązaniem. Chemikalia pochodzące z rozkładających się tworzyw sztucznych przedostają się do wód gruntowych, w tym np. ftalany zakłócające równowagę hormonalną. Badania wykazują, że przyczyniło się to do problemów z płodnością u około 20 procent ludzi w krajach rozwiniętych w ciągu ostatnich piętnastu lat. Wszystkie te problemy jednoznacznie wskazują na jedną rzecz: pilnie potrzebujemy prostszych rozwiązań opakowań. Marki powinny skupić się na tworzeniu produktów wykorzystujących tylko jeden rodzaj materiału, oferować uzupełnienia zamiast nowych pojemników lub opracowywać opakowania, które rzeczywiście bezpiecznie rozkładają się w systemach kompostowania.
Rzeczywista, przyjazna dla środowiska opakowania do pielęgnacji skóry w rzeczywistości opiera się na czterech głównych zasadach działających razem, aby zminimalizować szkody wyrządzane naszej planecie na każdym etapie — od produkcji po utylizację. Zacznijmy od możliwości wielokrotnego użytku. Marki oferujące stacje uzupełniania lub pojemniki zaprojektowane do wielokrotnego stosowania mogą zmniejszyć ilość odpadów jednorazowych o około 70 procent, według niektórych badań. Gdy chodzi o możliwość recyklingu, firmy muszą wybierać materiały, które rzeczywiście podlegają recyklingowi w standardowych systemach. Szklane opakowania sprawdzają się dobrze, podobnie jak niektóre tworzywa sztuczne, np. PET i HDPE. Jednak trzeba przyznać, że na całym świecie wskaźniki recyklingu tworzyw sztucznych nadal wahają się wokół zaledwie 9%, według danych OECD z 2022 roku. W przypadku opcji kompostowalnych muszą one rzeczywiście spełniać surowe wymagania testów przeprowadzanych przez organizacje takie jak certyfikat TUV OK Compost HOME. Te normy zapewniają, że produkty rozkładają się bezpiecznie w ciągu około sześciu miesięcy, jeśli znajdą się w odpowiednich warunkach kompostowania. I wreszcie kwestia pozyskiwania surowców o niższym śladzie węglowym. Weźmy pod uwagę bambus uprawiany w pobliżu miejsc produkcji produktów — być może w odległości do ok. 100 mil. Wszystkie te czynniki tworzą to, co wiele osób nazywa systemem obiegu zamkniętego, ale najważniejsze jest rzeczywiste, mierzalne oddziaływanie, a nie tylko chwytliwe, ekologiczne hasła marketingowe.
Nowe materiały przesuwają granice tego, co uznawano za możliwe w przypadku rozwiązań opakowań przyjaznych środowisku. Weźmy na przykład plastik PCR – zawiera on od 30 do 100 procent przetworonych odpadów i zmniejsza potrzebę stosowania całkowicie nowego tworzywa sztucznego, co według badań Fundacji Ellen MacArthur z ubiegłego roku oznacza redukcję emisji o około połowę. Istnieją także żywice pozyskiwane z odpadów morskich – ich producenci zbierają plastik w odległości do ok. 50 km od linii brzegowej, zanim trafi on do morza. Dzięki temu czystość oceanów się poprawia, a jednocześnie wspiera się społeczności zamieszkujące te obszary wybrzeża. Nie należy również zapominać o rozwiązaniach opartych na surowcach roślinnych. Mycelium – czyli grzybnia rosnąca z korzeni grzybów – oraz pozostałości po przetwórstwie trzciny cukrowej stanowią doskonałe materiały opakowaniowe, które podczas rozkładu faktycznie pochłaniają dwutlenek węgla. Mycelium ulega pełnemu rozkładowi w glebie już po zaledwie 45 dniach! Oczywiście szeroka adopcja tych materiałów zależy w dużej mierze od udoskonalenia systemów recyklingu oraz edukacji konsumentów w zakresie prawidłowego usuwania odpadów. Niemniej jednak te postępy pokazują, że inteligentny rozwój materiałów może przyczynić się do przejścia do gospodarki obiegu zamkniętego bez utraty jakości ani funkcjonalności produktów opakowaniowych.
Zgodnie z najnowszymi badaniami rynkowymi w zachowaniu konsumentów dzieje się coś dużego. Od ubiegłego roku około trzech czwartych osób na całym świecie zaczyna preferować firmy, które rzeczywiście stosują sprawdzone, przyjazne dla środowiska materiały opakowaniowe. Ostatnio troska o środowisko znacznie wzrosła, a to, co dzieje się z opakowaniami produktu, często decyduje o tym, czy klient dokona zakupu, czy też odstąpi od niego. Obecnie zakupujący coraz częściej sprawdzają, jak transparentne są marki w kwestii pochodzenia swoich materiałów, dalszego losu opakowań po ich wykorzystaniu oraz ilości dwutlenku węgla emitowanego podczas produkcji. Firmy, które rzeczywiście angażują się w praktyki ekologiczne – a nie tylko o nich mówią – również czerpią rzeczywiste korzyści. Produkty zapakowane w oficjalnie certyfikowane materiały zrównoważone są kupowane ponownie o około 28% częściej niż zwykłe towary. Ten trend nie ogranicza się do żadnej konkretnej grupy wiekowej. Młodzież w wieku 18–24 lat jest w tej kwestii znacznie bardziej zaawansowana – prawie 9 na 10 osób z tej grupy przywiązuje do tego wagę – podczas gdy osoby w późnych latach dwudziestych i wczesnych czterdziestych pozostają tu blisko za nimi, z udziałem około 75%. Nawet pokolenie baby boomerów nie pozostaje już daleko w tyle: niemal dwie trzecie osób z tej grupy wiekowej celowo szuka oficjalnych etykiet ekologicznych przed dokonaniem zakupu.
Im więcej osób pragnie produktów przyjaznych dla środowiska, tym bardziej kwestionują one oświadczenia firm na ich temat. W ostatnim badaniu stwierdzono, że około 60% osób kupujących produkty kosmetyczne nie wierzy naprawdę, gdy marki twierdzą, że ich produkty są przyjazne dla środowiska. Dlatego obecnie tak ważne jest odpowiednie certyfikowanie. Weźmy na przykład małe znaczki na opakowaniach. Jeden z nich to TUV OK Compost, który oznacza, że dany produkt rzeczywiście może się rozłożyć w przemysłowych instalacjach kompostowania, a nie pozostaje wiecznie na wysypiskach. Istnieje także oznaczenie How2Recycle, które informuje klientów, dokąd dokładnie należy oddać poszczególne części produktu po jego użyciu. Te certyfikaty również nie są przyznawane bez powodu: firmy muszą przejść rygorystyczne kontrole obejmujące wszystko – od materiałów, których używają, przez etyczne standardy ich dostawców, po realną możliwość recyklingu ich produktów. Dane potwierdzają to również: badania wskazują, że produkty posiadające takie certyfikaty sprzedają się w sklepach około trzy razy lepiej niż podobne towary bez nich. Duże marki zdają sobie z tego sprawę. Umieszczają te znaki certyfikacyjne wyraźnie i prominentnie na swoich opakowaniach – nie tylko dlatego, że wymusza to przepis prawny, ale przede wszystkim dlatego, że konsumenci rzeczywiście chcą widzieć dowód na to, że dana marka realizuje to, co deklaruje, jeśli chodzi o zrównoważony rozwój.
Coraz więcej firm porusza się dalej po prostym aspekcie nadawania się do recyklingu, przechodząc ku projektom przygotowanym na to, co czeka nas w przyszłości. Weźmy na przykład systemy uzupełniania zawartości opakowań. Działają one w połączeniu z wytrzymałymi, wielokrotnego użytku pojemnikami i mogą zmniejszyć zużycie materiałów o około 65–70% w dłuższej perspektywie czasowej. Niektóre marki zaczęły również wprowadzać tzw. inteligentne opakowania. Chodzi np. o kody QR umieszczone na produktach, które informują konsumentów dokładnie, gdzie można daną pozycję przekazać do recyklingu, lub pokazują, ile dwutlenku węgla wyemitowano podczas produkcji. Najlepsze w tym wszystkim? Etykiety nie stają się chaotyczne i nieprzeglądane. Kolejnym dużym przełomem są produkty bezwodne. Skoncentrowane surowce aktywne (serum) oraz stałe środki czyszczące zajmują znacznie mniej miejsca w opakowaniach i redukują emisję gazów cieplarnianych podczas transportu. Pojawia się także nowa fala materiałów biopolimerowych, wytwarzanych z takich surowców jak glony czy grzybni. Tworzą one opakowania, które rzeczywiście kompostują się w glebie ogrodowej w ciągu ok. sześciu miesięcy – dokładny czas zależy od warunków środowiskowych.
| Strategia projektowa | Korzyści środowiskowe | Wartość dla konsumenta |
|---|---|---|
| Wymienne kontenery | o 70% mniejsze zużycie surowców pierwotnych | Niższy koszt długoterminowy |
| Formuły bez wody | opakowania o 40% mniejszej powierzchni zajmowanej | Zastosowanie wygodne podczas podróży |
| Kompostowalne biopolimery | Rozkład bezpieczny dla gleby | Usuwanie odpadów bez odpadów |
| Cyfrowa integracja | Dane na temat zrównoważoności w czasie rzeczywistym | Wzmacnianie zaufania do marki |
Te strategie są zgodne zarówno z dynamiczną regulacją, jak i oczekiwaniami konsumentów: 73% globalnych klientów aktywnie nagradza marki stosujące rozwiązania opakowań cyklicznych. Poprzez skupienie innowacji na architekturze wielokrotnego użytku oraz materiałach pochodzenia roślinnego firmy nie tylko spełniają obecne zapotrzebowanie, ale także przygotowują się na coraz surowsze światowe standardy dotyczące odpadów opakowaniowych i odpowiedzialności za emisje dwutlenku węgla.
Gorące wiadomości